Powstanie Styczniowe

Czy Powstanie Styczniowe z 1863 roku, którego właśnie mija kolejna rocznica, było wystąpieniem jednego słowiańskiego narodu, przeciwko drugiemu…?

A może był to spontaniczny, masowy zryw podobnie czujących jednostek ludzkich, akt niezgody na niewolę, akt woli dla wolności?

Czy czujesz, że dziś jest się z czym nie zgadzać, dla czego powstawać?

Mimo starannie dobranych cytatów w pierwszym wystąpieniu niniejszej rebelii, pojawiają się głosy, interpretujące moją buntowniczą aktywność, jako poszukiwanie sprzymierzeńców w walce lub współwyznawców w wierze. 🙂

Czy potrzebujemy kolejnej, zjadającej własne dzieci rewolucji, albo następnej jedynie słusznej ideologii poświęcającej bylejakie dziś jednostki dla wizji świetlanej przyszłości zbiorowości, bądź jeszcze jednej religii z konkwistą i świętą inkwizycją?

Z całą mocą podkreślam, że nie szukam mięsa armatniego, ani owieczek do stada. Nie jestem przywódcą organizacji zbrojnej, ani żadnej innej. Nie jestem też pasterzem dusz. Absolutnie nie aspiruję do tego typu ról!

Jestem „zapraszaczem”. 🙂

Zapraszam jednostki ludzkie, które z jakiegoś powodu czytają te słowa, do wspólnych rozważań na temat faktycznego stanu najistotniejszych spraw.

Zapraszam do przyjacielskiego spotykania się  jednostek ludzkich, ponad wszelkimi podziałami, dla współtworzenia wspólnoty wolnych ludzi.

Zapraszam do współodkrywania i wspólnego badania systemów warunkujących człowieka i pozostałe gatunki; do wspólnego poznawania prawdy, jako wartości nadrzędnej, w stosunku do poglądów, przekonań, przeświadczeń, zapatrywań, wyznań.

Zapraszam też do współtworzenia rzeczywistości alternatywnej dla takich przejawów współczesności jak: gospodarka zbrodnicza, niewolnicza i rabunkowa, militaryzm, korpokratyzm, konsumpcjonizm, fanatyzm, szowinizm, gatunkowizm, i inne przejawy destrukcyjnego wpływu człowieka nie tylko na to, co widać – przyrodę ożywioną, stan planety, ale i na to, czego nie widać… 🙂

Przedstawione na zdjęciu pozycje książkowe nie stanowią świętych ksiąg nowego wyznania. 🙂

To tytuły, które mnie skutecznie zainspirowały do odkrywania prawdy o świecie wewnętrznym i zewnętrznym, bez pośredników, bez wspomagaczy, bezgranicznie, bezustannie… 🙂

z rebelianckim pozdrowieniem –

metabeal